Odwołania oddalone

07.Lut.2014 - komentarzy 8

Krajowa Izba Odwoławcza podjęła decyzję w sprawie odwołań, które złożyły spółki z grupy Budimex/Ferrovial. Chodziło o zapisy przetargu na budowę naszej obwodnicy. Firmy zarzucały drogowcom naruszenie przepisów prawa zamówień publicznych i wnosiły o modyfikację zapisów specyfikacji. Twierdziły, że przy takich zapisach specyfikacji przetargowej nie są w stanie racjonalnie i poprawnie przygotować ofert.

Jak się dowiedzieliśmy, w piątek izba oddaliła odwołania spółek z grupy Ferrovial/Budimex.

Przypomnijmy – w tym miesiącu do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad powinny wpłynąć oferty firm, zainteresowanych tym wielkim przetargiem.

tagi

Komentarzy do tego wpisu: 8

  • Paweł

    Czyli teraz pozostają jeszcze skargi do WSA, zgadza się?

  • Olo

    To jest niewiarygodne. Znowu jakaś firma upadnie.

  • Robert

    … A drogi jak nie było tak nie będzie …

  • Filip

    Witam,
    Dziś już jest 14 marzec, więc co dalej z wyłonieniem wykonawcy w przetargu, który miał się skończyć 28 lutego?
    Pozdrawiam 🙂

  • Sanky

    Witajcie,
    Są jakieś nowe wieści w sprawi naszej obwodnicy?

  • Walduś

    Wg.najnowszych wieści obwodnica zostanie wreszcie wybudowana w 2049r. !

  • Micho

    Witam, niestety, w dzisiejszym dodatku lokalnym „stołeczna” do Gazety Wyborczej, fatalne wieści. Mówiąc w skrócie – nic się nie dzieje, a wydźwięk artykułu jest taki, że nie jest już realne, aby obwodnica powstała do końca 2016 r. Dziasiaj miały być otwarte oferty z cenami wykonawców. Przetarg znowu jednak został przesunięty na 2 kwietnia.

    Pozdrawiam

    Micho

  • Micho Wola Rasztowska

    a oto treść artykułu.
    Wielkie rozczarowanie przygotowaniami do budowy potrzebnej od zaraz obwodnicy Marek – już rok drogowcy grzebią się z wyborem jej wykonawcy. Ktoś tu wreszcie powinien tupnąć nogą

    Chociaż inwestycja skupiała dotąd uwagę najważniejszych polityków w państwie, drogowcom wcale się nie spieszy. A przecież trasa przez Marki to teraz najgorsza wylotówka z Warszawy – sznur ciężarówek, korki i groźne wypadki. Lepiej jest już nawet w niesławnych Jankach po drugiej stronie stolicy, odkąd otwarto autostradę A2.

    Tymczasem w sobotę upłynie rok, odkąd Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpisała przetargi na wykonawców dwóch odcinków 15-kilometrowej ekspresówki. Samochody sprawnie omijałyby nią Marki, a mieszkańcy tego miasta wreszcie mogliby odetchnąć z ulgą. Walczyli o to w pomysłowy sposób – rozdawali cukierki stojącym w korku kierowcom. Za obwodnicą zebrali 11 tys. podpisów poparcia. Od tego pokojowego lobbingu bez blokowania ruchliwej drogi minie niedługo pięć lat. Prezydent Bronisław Komorowski uznał go za „wzorową akcję lokalną”. Potem obwodnicę Marek obiecywał osobiście z mównicy sejmowej premier Donald Tusk. Było to jesienią 2012 r., a więc już półtora roku temu.

    „Nie jestem na bieżąco”

    Dlaczego więc wszystko się zacięło? W maju zeszłego roku zgłosiło się 25 firm chętnych do budowy i wciąż nie ma rozstrzygnięcia. Na razie przez wstępne sito ocen przeszło 20 wykonawców, ale do tej pory nie wiemy, ile chcą pieniędzy, bo wciąż przesuwane jest otwarcie ich ofert. Początkowo GDDKiA zapowiadała, że zawarcie umów planuje na początku 2014 r. Od tego momentu projektowanie, zdobycie niezbędnych pozwoleń i budowa obwodnicy miały potrwać dwa lata i osiem miesięcy. Czyli wszystko byłoby gotowe pod koniec 2016 r. Dziś ta data jest już nierealna. Co muszą więc czuć mieszkańcy Marek, którzy walczyli o obwodnicę w 2009 r.? Jak długo jeszcze mają się męczyć kierowcy? Do 2017 r. czy jeszcze dłużej?

    – Nie jestem na bieżąco, ale rzeczywiście niepokoi mnie to opóźnienie – przyznał wczoraj w rozmowie z „Wyborczą” wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski, który wcześniej kilka razy wizytował Marki i sprawiał wrażenie zaangażowanego w pilnowanie tej niezwykle ważnej dla regionu inwestycji.

    W żółwim tempie

    – Spodziewałem się, że na przełomie roku sprawa będzie załatwiona, ale dziś przecieki są takie, że należy się spodziewać dość poważnych opóźnień przy tym przetargu – ubolewa burmistrz Marek Janusz Werczyński. Dodaje, że mówi się o jego rozstrzygnięciu nawet dopiero pod koniec tego roku.

    Oby nie miał racji, ale dotychczasowe doświadczenia wskazują na to, że poślizg może być ogromny. To już nie pierwsza inwestycja prowadzona przez oddział GDDKiA w Warszawie, która jest przygotowywana tak opieszale. Przypomnijmy ogromny kontrakt na trwającą właśnie modernizację Trasy AK i poszerzenie mostu Grota-Roweckiego. W tym przypadku od ogłoszenia przetargu w grudniu 2011 r. do podpisania umowy z wykonawcą w lipcu 2013 r. minęło przeszło półtora roku. A po drodze były jeszcze protesty, odwołania i anulowanie pierwotnego wyboru firmy. Nie wiadomo, ile by się to jeszcze ciągnęło, gdyby nie groźba utraty ogromnej (ponad 1,5 mld zł) dotacji UE, którą trzeba rozliczyć do końca 2015 r. W przypadku obwodnicy Marek taki punkt krytyczny nie istnieje, Euro 2012 i wielki zryw drogowy z tej okazji też już dawno za nami.

    Dzisiaj miały być otwarte oferty firm z cenami za obwodnicę Marek. Przetarg znowu jednak został przesunięty. Tym razem na 2 kwietnia. Drogowcy idą chyba na rekord.

Zostaw odpowiedź

Osoby prywatne wspierające akcję

- Bochenek Zbigniew - Marki
- Kwiecień Marek - Marki
- Buczkowski Arek - Marki
- Wojtkowski Tomasz - Warszawa
- Ostrowski Artur - Marki

właścicielem i administratorem serwisu ObwodnicaMarek.pl jest Grupa Marki 2020 - www.marki2020.pl - wszelkie prawa zastrzeżone