Obwodnica – TAK, hałas – NIE

17.Wrz.2013 - komentarzy 6

I znów zbieramy podpisy. Tym razem staramy się o jak najlepszą ochronę akustyczną mieszkańców Marek. Propozycje drogowców są gorsze od założeń decyzji środowiskowej.

Wieści o tym, że na odcinku Kosynierów – Drewnica są miejsca, gdzie nie ma ekranów akustycznych, a także o tym, że  wysokość tych zaplanowanych wyniesie zaledwie 3-4 m, wzbudziły zrozumiałe niezadowolenie.

To po prostu skandal. Do niedawna budowano ekrany w polu, a teraz kilkadziesiąt metrów od domów nie są planowane, a obok innych 3 – 4 metrowe. Nie powinniśmy się na to godzić, bo jak zostanie trasa wybudowana w takiej formie, to już tak zostanie! Pytam o ile droższa byłaby trasa, gdyby na tych kilkuset metrach wybudowano 6 metrowe ekrany? Albo z normalnymi ekranami, albo wcale!” – napisał nam Łukasz.

tunele

Jesteśmy za tym, żeby obwodnica powstała – tyle tylko, że z jak najlepszymi zabezpieczeniami. Te, które przedstawiono w czasie ostatniej rozprawy administracyjnej w Markach, nie są np. zgodne z decyzją środowiskową, która zakłada ciągłość ekranów. Tymczasem w projekcie są dwie dziury akustyczne – zaraz za osiedlem Kosynierów oraz za ul. Kujawską niemal do rzeki Długiej. Dlatego przygotowaliśmy pismo do Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, w którym wnosimy o poprawę antyhałasową kluczowego odcinka obwodnicy Marek, który w przyszłości będzie łączył dwa potoki ruchu – ze strony Białegostoku oraz Wschodniej Obwodnicy Warszawy. Jak jest to ważna część, dostrzegli sami drogowcy, którzy przewidują na tym odcinku nawet po cztery pasy ruchu w jedną stronę. Szkoda, że to myślenie jest niespójne i nie przewidziano wzmocnienia ochrony akustycznej.

Prosimy mieszkańców Marek o pomoc – zbieramy Wasze podpisy pod petycją o zachowanie ciągłości ekranów i podniesienie ich wysokości. Zaczynamy we wtorek. Na początek będą zbierane w dwóch sklepach przy Ząbkowskiej (ekspiekarnia i Eden – nr 28 i 32), w sklepie spożywczym przy Leśnej, w Kancelarii Podatkowej Skłodowscy (przy Kościuszki). W niedzielę będziemy także obecni na spartakiadzie. W poniedziałek dokumentacja trafi do urzędu wojewódzkiego.

– Historia zatoczyła koło. Pięć lat temu zbieraliśmy podpisy za budową obwodnicy, dziś – za wzmocnieniem ochrony akustycznej mieszkańców. Tym razem jednak mamy bardzo mało czasu, ale liczymy, ze uda się jeszcze naprawić błędy projektantów. Przy tej inwestycji nie może być przegranych – mówi Szczepan Ostasz z Grupy Marki 2020, której założyciele organizowali akcję „Tak dla Obwodnicy Marek”.

tagi

Komentarzy do tego wpisu: 6

  • Bartek

    Witam,

    jestem mieszkańcem Marek i w pełni rozumiem obawy mieszkańców mieszkających najbliżej planowanej obwodnicy i najbardziej narażonych na chałas.

    Zastanawiam się tylko czy jako mieszkańcy rozważaliśmy wszystkie opcje i zamiast „walczyć” z niskimi ekranami nie można by zaproponować obniżenia prędkości na odcinkach najbliższych zabudowaniom do 80km/h a nawet do 60km/h. Tak jest w wielu krajach europy gdzie autostrady (obwodnice) „wchodzą” niemal do centrum miast. Przecież głównym celem „naszej” obwodnicy nie jest to aby jechać nią 120km/h! Jeśli przez 2,3 a może 5km/m pojedziemy z niższą prędkościa to i tak będzie to o wiele szybciej (a przy okazji bezpieczniej) niż stanie na naszej al. Piłsudskiego.
    Oczywiście należy zachować rozsądek, bo nie mam tu na myśli zabudowań położonych tak blisko trasy gdzie 6cio metrowe ekrany będą konieczne.

    Przykładem niech będzie Monachium gdzie ring od strony zachodniej (kierunek Sttutgart wjeżdżając od Norynbergii) przez kilkanascie kilometrów poprowadzony jest pomiędzy osiedlami i przędkość obniżono tam do 70km/h (jeśli dobrze pamiętam). Są tam odcinki gdzie w ogóle nie ma ekranów za to jest dużo zieleni. Dodatkowo porządku pilnuje kilka kamer. Skoro tam się to sprawdza…

    Czy aby na pewno najkorzystniejszą opcją jest: „…Albo z normalnymi ekranami, albo wcale!” ???

    pozdrawiam serdecznie
    Bartek

  • jestemzmarek

    Panie Bartku,
    Cóż, to myślenie idealne. Wierzy Pan, że kierowcy na czteropasmówce pojadą 70 km/h? Musielibyśmy co 100 metrów postawić fotoradar. Proszę się więc nie dziwić determinacji w sprawie ekranów

  • Karl

    Bartek, ma racje, od strony Stuttgartu jest ograniczenie do 70 km, oczywiście są kamery, które monitorują ruch i wystawiają bileciki za przekroczenie prędkości.
    Faktycznie można by obniżyć prędkość do 60-70km/h, a zamiast fotoradarów zastosować odcinkowy pomiar prędkości, wtedy jak kogoś stać niech jeździ 120.
    Żeby nie był to strzał w stopę, bo najpierw zbieramy podpisy o budowanie, a teraz? Zaraz zaczną debatować, zamawiać raporty i minie znowu kilka lat zanim zdecydują się czy dać 3 m ekran czy 6 m?!!

  • Bartek

    Doskonale wiem jak my, kierowcy jeździmy, ale na prawde nie trzeba stawiac radarów co 100m. Wymyślono coś takiego jak odcinkowy pomiar prędkości.

    Wracając do ekranów to może z innej strony. Podejrzewam, że walka o wyższe ekrany będzie trudna z uwagi na fakt, że trzeba będzie znaleźć na nie dodatkowe pieniądze. Może zamiast wywozić tysice m3 ziemi z budowy, można by zrobić 3-4 metrowe nasypy wzdłuż trasy (oczywiście tam gdzie się da) i postawić na nich 3 metrowe ekrany, 3 + 3 przeważnie daje 6mertów. (patrz południowa obwodnica – Raszyn wzdłuż ul. Na Skraju).

    W innym przypadku, obawiam się, że zostaną powołani eksperci, którzy bedą mieli zbadać zgodność wysokości ekranów z obowiązującymi normami. Jeśli wyniki badań nie bedą satysfakcjonujące to trzeba będzie wziąć kontrekspertów… itd. itp. Potem się przedawni jakaś decyzja środowiskowa a my wszyscy będziemy stać spokojnie w naszym korku. W sumie to juz się do niego przyzwyczaiłem.

    pozdrawiam
    Bartek

  • Adam

    a ja nie chcę obniżania prędkości… nie po to ma być 4 pasy pięknej drogi żebym jeździł po niej 70 km/h… Wybudujmy ekrany a nie ograniczenia!!! pozd

  • Bartek

    Adamie,
    masz jak propozycje oprcz tego że „nie chcesz” ? Jakiś pomysł na rozwiązanie tego problemu?
    Podejrzewam że firma która bedzie budować też nie chce, tyle że postawić wyższych ekranów. Jak myślisz kto wygra?
    Tą dargą idąc, do nikąd nie „dojedziemy” skończy się to zablokowaniem budowy.
    pozdrawiam

Zostaw odpowiedź