Nic o nas bez nas

17.Sty.2010 - 1 komentarz

Do Marek przyjeżdżają przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Z ważnymi informacjami, dotyczącymi rozwiązań technicznych istotnego fragmentu przyszłej obwodnicy. Jako Grupa Marki 2020 wpraszamy się na to spotkanie, licząc że także Wy, Drodzy Internauci, się pojawicie na spotkaniu w Urzędzie Miasta, o którym – w przeciwieństwie do innych samorządów – dotąd było cicho. Za cicho.

Na stronie marki.pl od czwartku możecie znaleźć niepozorną i niewyeksponowaną informację na temat posiedzenia komisji budżetowo-gospodarczej. Dopiero, gdy w nią klikniecie, odnajdziecie informację o naprawdę dużym kalibrze. Głównym punktem czwartkowych obrad radnych będzie spotkanie z Bartłomiejem Ratyńskim, kierownikiem projektu „Warszawski Węzeł Drogowy” z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Tematem spotkania jest Wschodnia Obwodnica Warszawy (WOW). Przypomnijmy – stanowi ona istotną część trasy (odcinek od węzła M1 [zwanego Marki] do węzła Drewnica), która ma uwolnić Al. Piłsudskiego od motoryzacyjnego potopu.

Z ogromnym zdziwieniem spostrzegliśmy, że ta wiadomość nie została dotąd odpowiednio nagłośniona przez urząd miasta. Ze zdziwieniem zauważyliśmy też, że z przedstawicielem GDDKiA ma się spotkać nie cała Rada Miasta, lecz jedynie komisja. Wreszcie ze zdziwieniem spostrzegliśmy, że nie ma w tej sprawie ogólnego spotkania konsultacyjnego z mieszkańcami. Tymczasem 20 stycznia na debatę w sprawie WOW zaprosił mieszkańców wójt gminy Wiązowna, a na 25 stycznia burmistrz Wesołej. Na tym drugim będzie także wojewoda mazowiecki.

Sprawa jest istotna, bo Bartłomiej Ratyński ma opowiadać o kwestiach, które zwłaszcza zainteresują mieszkańców południowo-wschodniej części Marek. Chodzi o rozwiązania techniczne, jakie dziś proponuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Dowiemy się o dokładnym przebiegu trasy, zabezpieczeniach antyhałasowych czy przejazdach przecinających obwodnicę. Dlatego – w imieniu Grupy Marki 2020, organizatora akcji „Tak dla Obwodnicy Marek” – wpraszamy się na komisję oraz zapraszamy Was, mieszkańców, do udziału w posiedzeniu i do dyskusji z przedstawicielem GDDKiA. Jej obrady rozpoczynają się 21 stycznia o godz. 14.30 w budynku Urzędu Miasta (Al. Piłsudskiego 95). My tam na pewno będziemy! I pamiętajmy! Nic o nas bez nas!!! To jest kluczowa inwestycja dla Marek. Musimy dbać o to, aby została wykonana nie tylko szybko, ale również spełniała nasze oczekiwania!

Ze swojej strony obiecujemy, że przygotujemy spotkanie (podobne do tego, które prowadziliśmy w sierpniu 2009 r.), na którym poinformujemy o wszelkich ustaleniach w zakresie rozwiązań technicznych na omawianym odcinku.

Szczepan Ostasz, Jacek Orych, Tadeusz Markiewicz

Grupa Marki 2020

Przypominamy:

21 stycznia
godz. 14.30

Urząd Miasta Marki

Al. Piłsudskiego 95

Ps. Poinformuj znajomych i sąsiadów – niech też się dowiedzą!

_

Poniżej znajdziesz informacje, dlaczego spotkanie jest tak istotne i czy dotyczy również Ciebie.

Obwodnica Marek: odcinek Węzeł Marki – Węzeł Drewnica

Odcinek S17 między Węzłem Marki (M1–Węzłem Drewnica) jest kluczowym odcinkiem tzw. Obwodnicy Marek. Bez niego zasadnicza część obwodnicy od Węzła Drewnica do Radzymina nie może funkcjonować. Szczegółowy opis tego odcinka znajdziesz na stronie: http://www.obwodnicamarek.pl/informacje/trasa-s17/

Czego na tym etapie nie da się zmienić?

Przede wszystkim przebiegu trasy. Zasadniczo został on ustalony decyzją środowiskową, która po wielu perypetiach została uznana za ostateczną przez niezawisły sąd. Sposobu poprowadzenia S17 przez Węzeł Marki. Przedłużenie Trasy Toruńskiej w kierunku węzła Drewnica zostanie poprowadzone wiaduktem. Nie ma możliwości na tym etapie wprowadzania zmian. Wynika to również z faktu, że budowa wiaduktu rozpocznie się wiosną tego roku, ponieważ będzie on powstawał w ramach modernizacji Trasy Toruńskiej.

Jeżeli wszystko jest ustalone, to dlaczego te konsultację są tak ważne?

Przede wszystkim nie wszystko jest ustalone. Na etapie projektowania (którego dotyczą konsultacje) możliwe są zmiany w projekcie dotyczące przede wszystkim zabezpieczeń antyhałasowych oraz udogodnień dla mieszkańców przyległych do drogi terenów. W przypadku tego odcinka S17 arcyważne są wytyczne decyzji środowiskowej. Określiła ona, iż w bezpośrednim sąsiedztwie Marek, ustawione zostaną ekrany akustyczne o wysokości 4m, od strony osiedla Kosynierów 6m. Na nasze nieszczęście decyzja środowiskowa dla tego odcinka jest dość „wiekowa” i w związku z tym zabezpieczenia antyhałasowe przez nią wymagane nie są tak rygorystyczne jak w przypadku odcinka Węzeł Drewnica – Radzymin. Ponieważ wymagania stawiane przez decyzję środowiskową są tzw. wymaganiami minimalnymi, w ramach projektowania i budowy można zastosować lepsze rozwiązania i o to należy powalczyć. Pamiętajmy, że będzie to droga z dwiema jezdniami po trzy pasy, a samochody będą mogły poruszać się po niej z prędkością do 110km/h.

Dlatego należy bezwzględnie zadbać o naszych sąsiadów z osiedla Kosynierów, mieszkańców Ząbkowskiej, Szpitalnej i nowo powstających osiedli w tym rejonie!!!

Dodatkowo, pamiętajmy że budowany odcinek zasadniczo staje się trudną do pokonania barierą. Dla zachowania ciągłości przewidziano wiadukt nad drogą ekspresową, łączący Ząbkowską w Markach z ulicą Szpitalną w Ząbkach. Musimy dopilnować, aby posiadał on właściwe ciągi pieszo-rowerowe – tak, aby można były wygodnie i przede wszystkim bezpiecznie przemieszczać się między tymi ulicami. Co więcej, należy zastanowić się, czy nie warto wymóc na projektantach wybudowanie dodatkowego pieszo-rowerowego przejścia do Ząbek – tak, aby mieszkańcy okolic Ząbkowskiej w Markach mogli, tak jak dotychczas, korzystać ze spacerów po tamtejszym lesie.

tagi

Komentarz do tego wpisu: 1

  • enjot43

    Już od dawna budził moje wątpliwości sposób skierowania ruchu z Trasy Toruńskiej w kierunku Białegostoku i nigdzie nie było widać rozwiązania. Dopiero teraz doczytałem się, że po włączeniu S 17 ruch zostanie sprowadzony na jednopoziomowe rondo ze światłami pod wiaduktem.
    Już wyobrażam sobie to piekło jakie tam będzie do czasu uruchomienia właściwej obwodnicy Marek, a to potrwa, w najlepszym wypadku, kilka lat.
    W tym miejscu będą musiały powstawać wielokilometrowe korki, a przepustowość ul. Piłsudskiego jeszcze się zmniejszy. Już teraz przejazd przez Marki w godzinach szczytu oscyluje około godziny.

Zostaw odpowiedź