Jak zaczęliśmy…

07.Sie.2009 - skomentuj

Wszystko zaczęło się od wpisu oszczepnikosa na forum internetowym, który ostrzegał markowian, co będzie, gdy autostrada z Łodzi dotrze do Warszawy, a obwodnicy naszego miasta nie będzie.

Będziemy najbardziej zakorkowanym miejscem na Mazowszu, a może i w Polsce – pisał oszczepnikos –  Zorganizujmy się jakoś Szanowni Markowianie”. Potem pojawił się wpis rufousa (to kobieta), która była wystraszona wizją nakreśloną przez oszczepnikosa. „Jestem przerażona tym, co dzieje się obecnie na naszej głównej ulicy miasta. Nie można sobie nawet wyobrazić co się będzie działo później (…) wszystkie miasta na północ mają obwodnicę, zostały tylko Marki. Dlaczego tak się dzieje? Spójrzcie na Serock – w porównaniu z Markami to min. 50 lat do przodu. Gdzie leży problem, z którym inne miasta radzą sobie rewelacyjnie? Popieram apel o mobilizację. Niestety, nie mam pojęcia od czego należy zacząć? Są jakieś propozycje?” – pytała internautka.

To bezradne pytanie pobudziło nas do działania. To właśnie dzięki niemu przeszliśmy z wirtualnego świata wpisów internetowych na forum do rzeczywistej aktywności na mareckim gruncie. Doszliśmy do wniosku, że powinniśmy dać wyraźny sygnał Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, władzom wojewódzkim i politykom regionu, że wolą mieszkańców Marek (a także tych, którzy z innych miejscowości tędy jadą) jest przyspieszenie prac nad budową obwodnicy.

A więc – do roboty!

tagi

Zostaw odpowiedź